O pogodo która lubisz nas zaskakiwać , zaskocz mnie swą uprzejmością i nie wyładowuj swojego humorku zapewnie @ , nie grzmij i nie padaj. Świeć swym złocistym blaskiem i okrywaj czystym błękitem. W sobotę rzecz jasna. Jest co świętować : zaklepanie terminu , zaklepanie foto , zaklepanie dja , kupno sukni , moje imieniny :D ! Co za szał.
Suknia doszła także mała recenzja ( co by to po 11 miesiącach od zakupu nie zapomnieć niczego )
Bałam się że w kartonie dojdą jakieś ziemniaki albo stare gazety. Jednak moja kobieca intuicja nie zawiodła i tak oto cieszyłam się gdy otworzyłam drzwiczki kartonowego pudła i ujrzałam śnieżnobiałą suknię <3
Serducho podskoczyło do gardła kiedy wyobraziłam sobie że to miałoby być w tę sobotę.
Najpierw wyjęłam .... diadem który otrzymałam jako gratis :D Oczywiście nie założę go w dniu ślubu (chociaż kto tam wie ) ale chciałam go ze względu na wieczór panieński :P Potem ledwo ale wyjęłam masywną suknię , obejrzałam z każdej strony i.... w 100% sprawna. Jednak najgorsze było przede mną... Znaleźć dziurę przez którą założyć suknię heheh :D Rozsznurowałam jakże przyzwoicie zdobiony gorset , rozpięłam zamek i wciskałam się. Chciałam podjeśc do przedpokoju , do lustra i nie mieściłam się między ścianami w niej :D To nie takie proste owinąć się w suknię ślubną , już teraz wiem czemu w dniu ślubu to świadkowa pomaga. No i okazało się że suknia jest za mała uh... albo źle przymierzyłam. Ale raczej za mała i będę chudnąć przez 11 miesięcy olaboga. Wrażenia jak najbardziej na tak , na pewno będę najbardziej zwiracać uwagę na tym weselu i to będzie niepodważalne.
Coraz bardziej podoba mi się wersja pierwszego tańca na rockowo. To by było jakieś oryginalne wyjście z sytuacji , w końcu oboje z tż kochamy tę muzykę ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz