poniedziałek, 9 września 2013

Aloha

Powróciłam z nową dawką wiadomości. Pewnie nikogo nie zadziwią moje odkrycia , ale opiszę je aby więcej nie popełniać błędów ;)

1. Sesa oil - tysiące opinie na necie i ja również stanę się rutyną co zaśmieca ludzkie życie :D Sesa jest moim pierwszym olejkiem , który zastosowałam na swoje resztki włosów. To że lekko śmierdzi nie przeszkadza mi aż tak jak innym , ale niestety prócz nawilżenia nie widzę super efektów. Włosy nadal wypadają tak jak wypadały z tym że jest ich troszeczkę mniej. Niestety jest to za ciężki olejek do nakładania na noc.

2. Mydełko sesa - zakupione razem z olejkiem. wygodne w użyciu , ładnie się pieni ale sls robi swoje. włosy po nim są niestety szorstkie :/ a to miało być odżywienie...

3.Serum na porost Agafii - brzydko pachnie , trzeba przycinać rurkę od atomizera bo przy końcówce płynu nie nabiera go gdyż opiera się o ścianki butelki. Atomizer ponadto zacina się , całość kiepsko wykonana. U mnie pozostało jeszcze 1/5 opakowania do wypsikania. Nie stosuję jej jak zaleca producent , po wyschnięciu włosów psikam ile wlezie skalp ;P Po czym kolejny dzień 2-3 razy psikam na full. Nie mierzę swoich włosów bo na razie ich nie zapuszczam a wręcz przeciwnie - muszę ścinać - więc nie opowiem czy działa.

W kolejce czeka Jantar, Vatika z amlą , henna wax :) Znalazłam na allegro dosyć fajnego sprzedawcę kosmetyków który ma niskie ceny kosmetyków z kolorówki jak i pielęgnacyjnych więc zamówiłam sobie kilka rzeczy. Piję drożdże - dzisiaj 5 kubek - i przyznam że najlepiej wchodzi mi ten okropny ale jakże efektowny eliksir gdy jest w temperaturze pokojowej zmieszany z galaretką (proszkiem). Idzie się przyzwyczaić , pierwszy kubek najgorszy.

Narzekam na swoje wypadanie włosów nie zauważając tego co się dzieje na mojej głowie innego. Mianowicie zauważyłam że moje baby hairy wyrosły na niezłe  nastolatki i mam dużo nowych dzieciaków. Cieszy mnie to ^_^ Wspieram włosy multiwitaminą oraz od dzisiaj Vitapolem mając nadzieję że zauważę efekty.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz