środa, 4 września 2013


Hej.

Masakra. Wróciłam właśnie od lekarza. Namówiona przez rodzinę oraz narzeczonego oraz własnym samopoczuciem postanowiłam przebadać się. Zaczęłam od lekarza rodzinnego , ogólne badania krwi , moczu oraz na hormony , cholesterol i inne. Gdy przyszło do ważenia stała się rzecz straszna. W zasadzie rzecz straszna stała się w minionym roku. To co leki antykoncepcyjne robią z człowiekiem to...masakra (inaczej nie ubiorę tego w słowa). Prócz włosów  mam bardzo silną nadwagę a w zasadzie to pierwszy stopień otyłości. Zdałam sobie z tego sprawę dopiero gdy ustałam na wagę , nie ważona przez kilka miesięcy... Szoku zaznałam hektolitry. Myślałam że to delikatne zbędne kilogramy a tutaj...20kg ponad normę. Zaczynam się bać tego przez co będę musiała przejść. Szykuje się masa badań , dieta na kg i lecznicza ... Jutro idę oddać trochę siebie na badania. Przestaje mnie to śmieszyć. I czuję się źle.
W związku z tym przyszła pora na kolejną kategorię - Odchudzanie.

Witam w piekle synu 
(i córko :/ )
No i rzecz kolejna. Powrót do włosów i moich początków włosomaniactwa. 
Wczoraj zamówiłam w aptece kozieradkę i dzisiaj ją wykupiłam ( 6 opakować - 300g ) więc zacznę stosowanie niebawem. Ta bezbronna roślinka podobno cudownie leczy. Aby to potwierdzić muszę z nią żyć jakieś minimum 4 tygodnie. Mam teraz sporo kosmetyków 'na głowie' , zauważyłam że łączenie niektórych ze sobą źle wpływa na moje włosowe dziewuchy. Nie mogę zatem siedzieć całymi dniami z mazidłami na głowie bo mój czas zbankrutuje.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz