czwartek, 6 czerwca 2013

Lubię spontaniczne decyzje tym bardziej kiedy są one podejmowane pod wpływem ogromnej chęci.
I tak chyba podjęliśmy decyzję o naszym ślubie i weselu... Mimo zupełnie innych początkowych planów zmieniliśmy je diametralnie. Ja myślę że tamta wizja mojego wesela była spowodowana opinią innych ludzi i ich gonitwą za tradycjonalnym weselem. Lubię tradycję z chęcią bymznalazła się w takim weselu na 100-150 osób. Jednak postanowiliśmy znaleźć pośrodku małego obiadu weselnego dla najbliższej rodziny , następnie za zaoszczędzone pieniążki jechać w podróż poślubną. To i tak będzie nasz najpiękniejszy dzień mimo 30 gości a nie 100... Więc... W sobotę jedziemy oglądnąć lipcowy ogród

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz